/ Makijaż Agi: lutego 2018

Recenzja NYX Pro Foundation Mixer

Recenzja NYX Pro Foundation Mixer
 Witam Was Wszystkich!
Jak tam po weekendzie? Ja miałam studia tylko w sobotę, także jak najbardziej na plus. Chciałabym Was wszystkich zaprosić na mojego INSTAGRAMA, jest Was tam coraz więcej, za co Wam na prawdę dziękuję. Chciałabym też rozchulać troszkę fan page na facebook'u. Założyłam go stosunkowo niedawno i jak   nikogo na nim nie ma, dlatego zostawiam Wam do niego linka - FACEBOOK.
Dzisiaj recenzja - NYX Pro Foundation Mixer, produkt zamówiłam ze strony cult beauty, jednak bez problemu dostaniecie go w perfumeriach Douglas, czy też na oficjalnej stronie producenta. Wszędzie cena produktu jest podobna i wynosi około 40 złotych za 30 ml.

 Produkt służy do zmiany koloru podkładu, w zależności od odcienia który wybierzemy, możemy podkład rozjaśnić, przyciemnić, dodać mu blasku czy nadać mu zupełnie inne tony w kolorze. Odcieni do wyboru jest aż sześć, są to: white, opalescent, luminous, warmth, olive oraz deep.
Wybrałam odcień white, który służy do rozjaśniania, jednak nie posiada on w sobie drobinek rozświetlających, które są w odcieniu opalescent.
 Produkt jest całkowicie biały, nie zmienia on konsystencji podkładu tak jak w przypadku innych produktów tego typu. Konsystencja jest gęsta i zbita, przypomina krem.
 Skład:
Water/Aqua/Eau, Cyclopentasiloxane, Glycerin, Caprylyl Methicone, Isododecane, Dimethicone, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Propylene Glycol, PEG-10 Dimethicone, Phenyl Trimethicone, Silica Dimethyl Silylate, Magnesium Sulfate, Trimethylsiloxysilicate, Dimethiconol, Bis-Isobutyl PEG/PPG-10/7/Dimethicone Copolymer, Ethylhexylglycerin, Disteardimonium Hectorite, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Propylene Carbonate, Triethoxycaprylylsilane, Alumina, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Phenoxyethanol. MAY CONTAIN / PEUT CONTENIR (+/-): Mica, Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, 77492, 77499).

Zdatność do używania po otwarciu to 12 miesięcy.
 Należy użyć niewielkiej ilości produktu, by nasz za ciemny podkład był idealnie dopasowany do naszej zimowej cery. ;) Po lewej stronie podkład healthy mix w odcieniu 52, po prawej stronie podkład rozmieszany z kroplą NYX Pro Foundation Mixer. W rezultacie otrzymujemy dużo jaśniejszy podkład, to doskonałe rozwiązanie, gdy nie posiadamy całej gamy kolorystycznej naszego ulubionego podkładu. No bo nie oszukujmy się, któż taką posiada? ;)

 Podsumowanie
Plusy:
+ zastosowanie
+ wydajność
+ pojemność
+ konsystencja
+ trwałość
+ pigmentacja
+ ergonomiczne opakowanie
+ szeroka gama kolorystyczna
+ cena
Minusy:
Brak

Moim zdaniem produkt nie posiada wad, na prawdę warto w niego zainwestować, nie są to duże pieniądze, a z produktu możemy korzystać nawet cały rok. Na pewno przyda się zimą do rozjaśniania, a kolor ciemniejszy - latem do przyciemniania swoich podkładów.

Dostępny na stronach:
ladymakeup
douglas
e-zebra
nyx


Buziaki,
Aga

INSTAGRAM
FACEBOOK
Współpraca: makijazagi@gmail.com

Juvia's Place Masquerade - recenzja

Juvia's Place Masquerade - recenzja

 Witam Was cieplutko,
post weekendowy pojawia się dzisiaj, jak zawsze gdy mam zjazd na studia w weekend. Postanowiłam, że posty będą pojawiać się zawsze 2 razy w tygodniu, tj. we wtorek oraz w piątek lub sobotę. Dzisiaj recenzja Juvia's Place Masquerade, jest to niesamowita paleta, która ma dobrą pigmentacje i jest warta waszej uwagi.

Paletę zamówiłam bezpośrednio ze strony producenta Juvia's place ze Stanów Zjednoczonych, kosztowała 28$ + koszty wysyłki, zdecydowałam się na nią podczas promocji black friday, gdzie wszystkie produkty były przecenione. W przeliczeniu na złotówki za paletę wraz z wysyłką zapłaciłam około 110 złotych.
Przesyłka dotarła do mnie po około 3 tygodniach, była bardzo dobrze zabezpieczona, paleta owinięta w folie oraz cały karton wypełniony był  małymi styropianami w kształcie litery S.
Paleta posiada 16 cieni, znajdziemy w niej zarówno matowe jak i perłowe/foliowe cienie. Niektóre cienie matowe są nieco bardziej suche, jednak nie ma co ich suchości porównywać do Inglota czy Zoevy, które niestety wypadają słabo przy palecie Masquerade. Cienie stosuję zawsze na bazę czy to z MAC (recenzja) czy też INGLOT, czasami zdarza się, że jest to zwykły korektor, utrzymują się nienaruszone cały dzień na powiece. Niektóre z nich nawet ciężko zmyć (ja miałam problem zmywając swatche).
Cienie dobrze łączą się ze sobą i ładnie się przenikają, nie ma problemu z ich blendowaniem, bardzo dobrze się rozcierają. Nie trzeba posiadać wielkich umiejętności by je dobrze rozetrzeć. Cienie perłowe/foliowe lubię nakładać palcem, wtedy jeszcze bardziej ukażą nam swoją intensywność.
Po lewej stronie znajdują się kolory bardziej intensywne, których użyjemy do bardziej kreatywnych i kolorowych makijaży, dobrze sprawdzą się jako mały akcent na dolnej powiece. Po prawej stronie natomiast widzimy odcienie, których bez problemu użyjemy w makijażu dziennym. Ciepłe brązy to must have tego sezonu. 
Podsumowanie
Uważam, że wszystkie palety marki Juvia's Place mają niesamowitą pigmentacje, a ja nie wyobrażam sobie moich dziennych makijażów bez odcieni takich jak Casablanca, Giza czy Dahia. Resztę kolorów również ubóstwiam, a kolorowe na pewno użyję jeszcze nie raz jako makijaż do zdjęć na moim instagramie czy też poszaleje bardziej w makijażu oka w wakacje. Szczerze zastanawiam się jeszcze nad zakupem dwóch innych palet tej marki.
Paleta dostępna na stronach:


Buziaki,
Aga

INSTAGRAM
FACEBOOK 

Puder bananowy - ECOCERA, a WIBO

Puder bananowy - ECOCERA, a WIBO

Dzień dobry Wam kochani!
Ufff... Mogę odetchnąć z ulgą, moja sesja się już zakończyła i prawie wszystkie oceny już są mi znane. Wszystko zdane, nawet na bardzo dobrych ocenach. Także jak zawsze tyle strachu, nastawianie się na poprawkę, a tu niespodzianka 4+. Kiedyś może zacznę w końcu wierzyć w siebie i w swoje umiejętności. Czy wy też czasem macie taki problem? Niestety wiele ludzi z mojego otoczenia tak ma, mi się najwyraźniej to udzieliło.

Dzisiaj chciałabym zrecenzować Wam puder marki ecocera. Puder zapakowany jest w tekturowy kartonik, mamy więc pewność, że nie rozsypie się on w paczce. Szukając pudru bananowego w sieci natrafiłam na markę ecocera. Sądziłam, że będzie to produkt podobny do Banana loose powder z wibo, który na prawdę bardzo lubię i na pewno zakupię go na promocji -50% w rossmannie, nie jest to drogi produkt, bo kosztuje zaledwie ok. 17 złotych, jego gramatura jest niewielka, bo 5,5 gr. Puder bananowy z ecocera kosztuje ok. 20 złotych, a gramatura jest prawie 3 razy większa tj. 15 gr.













Puder bananowy to kosmetyk, który dedykowany jest głównie dla osób o ciepłej karnacji, czy też opalonych twarzy. Stwierdziłam mimo wszystko, że go wypróbuje, chociaż zbyt ciemnej karnacji to ja nie mam. Niestety kolor faktycznie jest dość żółtawy o ile na całej twarzy spisuje się ok, to jednak do skóry pod oczami jest zbyt ciemny. Nie jest w stanie jej rozświetlić. Kosmetyk jest hipoalergiczny, nie zawierający talku oraz parabenów, co z pewnością zasługuje na wielki plus.

Produkt nadaje cerze jedwabistą, aksamitną gładkość, jest lekki - nie zatyka porów, pozostawia na skórze naturalne wykończenie, jednocześnie delikatnie matując ją. Posiadam cerę suchą/normalną, dlatego w pudrach nie szukam matowego wykończenia i nie potrzebuje tego by puder utrzymywał skórę w rydzach by ta się nie świeciła, dlatego pod tym względem nie mogę się wypowiedzieć.W swoim składzie zawiera proszek ryżowy, który jest jednym z najsilniejszych absorbentów sebum, jednak słyszałam różne opinie o trzymaniu matu na skórach mieszanych czy tłustych.
Puder może być stosowany jako fixer w celu utrwalenia makijażu i ja głównie do tego celu go stosuje, producent wspomina, że można używać go jako bronzer do konturowania rysów twarzy, jednak ja nie uważam że jest to kosmetyk nadający się do takiego zadania.

Podsumowanie 
ECOCERA - cena 20 zł/15 gr
Puder zmielony wyczuwalnie grubiej niż puder bananowy od wibo, posiada ciemniejszy kolor przez to wątpię by nadał się on do cer z bardzo jasną i jasną karnacją. Producent jednak zaznaczył tą informację na opakowaniu. Z chęcią będę używać na całą twarz, jednak pod oczy wolę używać produktu z wibo lub pudru od kat von d.
WIBO - cena 17 zł/5,5 gr.
Produkt bardzo dobrze zmielony, nadaje się do baking'u całej twarzy, skóry pod oczami, ładnie ją rozświetlając. Kolor pudru jest żółty, jednak nie nadaje on zbytniego koloru, nie tworzy plam, dobrze łączy się z korektorami. W tej półce cenowej jest to na prawdę godny uwagi produkt.

Buziaki,
Aga

INSTAGRAM
Współpraca: makijazagi@gmail.com

Anastasia Beverly Hills - Dipbrow Pomade

Anastasia Beverly Hills - Dipbrow Pomade
Witam Was Wszystkich!
Dzisiaj post o produkcie do brwi marki Anastasia Beverly Hills, nigdy wcześniej nie miałam pomady, stwierdziłam, "A co mi szkodzi, spróbuję". 

Produkty marki ABH robią furorę zarówno na instagramie czy youtube zaowocowało to tym, że mnie również zauroczyły. Dlatego dzisiaj post o słynnej już pomadzie do brwi Dipbrow Pomade. Mój zakupiony kolor to odcień Dark Brown. Wybór wśród Dipbrow Pomade jest dość szeroki mimo to dobór właściwego odcienia jest trudny, tym bardziej ze względu na to, że produkty ABH nie są dostępne stacjonarnie w Polsce. Pomadę możemy zamówić bezpośrednio ze strony producenta, ja jednak zamawiałam ze strony już mi znanej cult beauty za 19 funtów. Dipbrow Pomade to niesamowicie kremowy, mocno na-pigmentowany produkt do  brwi. Posiada wodoodporną formułę, jest niesamowicie trwały. Produkt jest zamknięty w słoiczku,nie posiada zapachu oraz nie wywołał u mnie uczulenia.

Trwałość na skórze od rana do wieczora, jednak radzę nakładać na czystą skórę, tzn. wolną od kremu czy podkładu. W przypadku nałożenia pomady na krem lub podkład możemy spotkać się z mniejszą trwałością. Dzięki Dipbrow Pomade możemy całkowicie zdefiniować kształt brwi, mocno je podkreślając, rysując precyzyjnie każdy włosek a także tylko "przydymić" brwi, nadać im lekki cień pod włoskami. Wszystko zależy od tego jaki efekt nam się bardziej podoba. 
Produkt na początku średnio przypadł mi do gustu, jednak trzeba się nauczyć nim posługiwać i idzie mi coraz lepiej. Należy pamiętać by nabierać minimalne ilości produktu, bo kosmetyk jest bardzo napigmentowany. 


 Zachęcam do obserwowania zarówno tutaj jak i na instagramie.

 Buziaki,
Aga

INSTAGRAM
Współpraca: makijazagi@gmail.com

Walentynki

Walentynki
Witam Was Wszystkich !
Dzisiaj są walentynki, jak dzisiaj spędzacie czas? Obchodzicie jakoś specjalnie ten dzień? My z mężem co roku staramy się wyrwać chociaż na jakąś kolacje czy coś podobnego. Z racji tego, że dość często coś sobie wzajemnie kupujemy, a mąż ma urodziny na dwa tygodnie, to postanowiłam nie szaleć w walentynki, tylko w prezencie podarować po prostu to, co potrzebuje i zużyje w najbliższym czasie. Są to produkty już przez niego sprawdzone, do których często lubi wracać. Przygotowałam  mały prezent, korzystając z promocji Rossmann 2 + 2. 
Poniżej pokaże Wam co takiego upolowałam na tej promocji.


 Płyn po goleniu marki Gillette o zapachu artic ice to ulubiony produkt po goleniu mojego męża. Cena jest nie wygórowana, bo to zaledwie 26 złotych, a w pełni spełnia oczekiwania mojego męża. Zapach jest dość mocny, ale nam obojgu się podoba.



Żel pod prysznic marki Nivea, pure impact to produkt do stosowania do twarzy, ciała i włosów. Jest to więc combo czyli zarówno szampon jak i żel pod prysznic, taki produkt na pewno mu się spodoba. Produkt ma delikatny, męski zapach. Kosztował zaledwie 12 złotych.
 Każdy mężczyzna (czy też kobieta) powienien używać jakiegoś antyperspirantu, zarówno mąż, jak i ja stawiamy na produkty marki Rexona. Są niezawodne i mają cudowne zapachy. Antyperspirant po lewo to ulubiony zapach mojego męża. Cena to 12 złotych za sztukę.



To już wszystkie produkty, może nie są to górnolotne prezenty, ale czy to się tak na prawdę liczy? Ważne aby sprawić niespodzianke ukochanej osobie, niekoniecznie muszą to być materialne prezenty. W końcu miłość w tym dniu jest najważniejsza i spędzony czas z ukochaną osobą. Życzę Wam abyście wszyscy mieli z kim spędzać ten dzień i żebyście byli szczęśliwi i kochani.
Ściskam Was cieplutko!
Aga

INSTAGRAM
Współpraca: makijazagi@gmail.com

Pro Longwear Paint Pot

Pro Longwear Paint Pot


Witam Was Wszystkich!
Pracowity czas dla mnie, jestem w trakcie trwania sesji na studiach, jednak staram się być systematyczna i wstawiać dla Was posty na bloga. Dzisiaj postanowiłam polecić Wam cień do powiek Paint Pot Pro Longwear  z firmy MAC.
Jest to cień do powiek w kremie stosowany często jako baza. Mój egzemplarz to kolor painterly, ma przyjemnie beżowy odcień, który na prawdę pasuje do większości osób. Jest on dość neutralny i z łatwością przykrywa wszystkie żyłki i zaczerwienienia będące na powiece. Baza ma przyjemną konsystencję, łatwo się ją nakłada zarówno palcem jak i pędzlem. Gdy zaaplikujemy ją równomiernie cienie z pewnością będą wyglądać na powiece dobrze, nie wystąpi rolowanie cieni czy też słaba ich pigmentacja.

Należy jednak pamiętać, że tej bazy nie należy utrwalać pudrem! Niestety, niektóre z nas o tym zapominają, a później są rozczarowane, dlaczego ta baza nie podbija pigmentacji. A no właśnie dlatego. Po aplikacji należy odczekać chwilkę, a następnie rozpocząć pracę z cieniami. Bazę mam od mikołajek i używam jej prawie codziennie, jak widać na zdjęciach nie jest to duże zużycie, dlatego na pewno możemy stwierdzić, że produkt jest wydajny i nie płacimy za coś, co starczy nam na krótko. Warto w nią zainwestować jest to świetny produkt, który utrwali nasz codzienny czy też bardziej wyjściowy makijaż oczu.

Podsumowanie
Cień w kremie od MAC jest produktem godnym uwagi, niestety jego cena jest dość wysoka na stronie douglas jest to 90 złotych. Należy jednak pamiętać, że jest to cena za świetną jakość produktu. Możemy sprawdzić stacjonarnie w najbliższym salonie MAC konsystencję i kolor produktu. 
Cień można kupić na stronie interetowej Douglas +KLIK+
Zapraszam na mojego Instagrama KLIK
Współpraca makijazagi@gmail.com
Buziaki,
Aga

Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance

Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance
  Witam Was Wszystkich!
U mnie oczywiście dalej nauka się "ciągnie", dam Wam znać po weekendzie co u mnie nowego, post będzie w poniedziałek.
Dzisiaj post o mojej ukochanej palecie od Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance. Jest to paleta zwierająca 14 cieni, które mają znakomitą pigmentację. Znajdziemy w niej zarówno odcienie nadające się do codziennego makijażu, jak i cienie z którymi możemy stworzyć ciepły intensywny makijaż wieczorowy.
 I rząd
Tempera- to jasny ciepły beż z brzoskwiniowym podtonem i satynowym wykończeniem. Świetnie nadaje się pod łuk brwiowy.
Golden Ochre– jest zgaszonym żółtym odcieniem z domieszką koloru oliwkowego. Wykończenie jest półmatowe.
Vermeer- to jasno-brzoskwiniowy ciepły odcień o mroźnym połysku. Uwielbiam używać cień w kąciku do rozświetlenia.
Buon Fresco- kolor lawendowy o matowym wykończeniu.
Antique Bronze– zgaszony średnio-ciemny brąz z czerwonymi podtonami o perłowym wykończeniu.
Love Letter– jest kolorem malinowym, półmatowym, lekko chłodnym. Jest to jeden z kolorów, który najbardziej urzekł mnie swoim odcieniem. Między innymi dzięki niemu zakupiłam tą paletę.
Cyprus Umber- jest głębokim, szarobrązowym odcieniem, który jest matowy. Przepięknie uzupełnia paletę, dzięki niemu możemy przyciemnić zewnętrzny kącik oka.
II rząd
Raw Sienna– średnio-ciemny brąz ze złotym odcieniem i matowym wykończeniem.
Burnt Orange– to ciepły, nieco zgaszony brązowo-pomarańczowy mat.
Primavera– jasny brzoskwiniowo-złoty, ciepły kolor o błyszczącym, rozświetlającym wykończeniu. Nadaje się świetnie do nałożenia go na środek powieki ruchomej.
Red Ochre- to zgaszony, średnio-ciemny czerwono-brązowy kolor.
Venetian Red– ciepły odcień czerwieni o półmatowym wykończeniu. Jest to mój drugi ulubiony odcień z palety, którego ciężko znaleźć w innych paletach.
Warm Taupe–  ciepły, ziemisty ciemnoszary brąz, o wykończeniu półmatowym.
Realgar– ciepły, ceglasty kolor, brązowo-czerwony o matowym wykończeniu.

 Podsumowanie
 Formuła wszystkich cieni jest miękka i kremowa doskonale rozprowadza się na powiece. Cienie są jedne z najbardziej napigmentowanych cieni na rynku, mogą konkurować z cieniami od marki juvia's place, która ma świetnej jakości cienie. Niestety od ABH udało mi się jak narazie upolować jedną paletę, która najbardziej do mnie przemawiała. Paletę polecam kupić na stronie Cult Beauty, gdzie cena nie jest wygórowana, a przesyłka do Polski jest darmowa. Niestety paleta na polskich stronach jest sporo droższa i nie warto przepłacać płacąc za nią 300 złotych.

Trzy propozycje makijażu wykonanego przeze mnie, zapraszam do obserwacji mojego instagrama.

MAKIJAŻ WALENTYNKOWY  KLIK
MAKIJAŻ W RÓŻU KLIK
MAKIJAŻ NATURALNY/DZIENNY KLIK

 Paleta ABH Modern Renaissance - Cult Beauty

Zapraszam na mój INSTAGRAM
Współpraca makijazagi@gmail.com

Żel aloesowy Holika Holika

Żel aloesowy Holika Holika
Witam Was Wszystkich!
Co ta u Was? U mnie dużo nauki, ta sesja to jakaś wieczność dla mnie, chociaż wiem, że dużo osób się już z nią uporała, to jakoś moja uczelnia w tym roku postanowiła późno wyznaczyć terminy egzaminów. Następny post ukaże się w piątek i będzie on w całości poświęcony palecie cieni od Anastasia Beverly Hills Modern Renaissance! A dzisiaj krótki, ale jakże ważny post o żelu aloesowym.

Aloesowy cud od Holika Holika, jest to produkt, który każdy powinien mieć w swoim kosmetycznym asortymencie. Jak wiemy aloes bardzo dobrze wpływa na skórę, koi ją, jak i regeneruje. Żel aloesowy zawiera aż 99% ekstraktu z aloesu. Aloes z którego produkowany jest ten żel, pochodzi z wyspy Jeju w Korei Południowej. Sok z niego pozyskiwany jest w procesie fermentacji przy użyciu grzybów, dzięki temu w żelu nie znajdziemy konserwantów i nie traci on swoich naturalnych właściwości. Żel ma przyjemną, lekką formułę i konsystencję. Bardzo szybko się wchłania, chwilę po aplikacji sprawia wrażenie lekkiego lepienia się, jednak po krótkim czasie ten efekt znika. Jego zapach to typowy aloes, lekko ogórkowy. Żel możemy zakupić w dwóch wariantach 55 ml oraz 250 ml. Ja od samego początku zdecydowałam się na większą pojemność. Jednak na letnie wyjazdy z całą pewnością sprawdzi się wersja mniejsza, która latem ukoi naszą muśniętą słońcem skórę.


PIELĘGNACJA TWARZY
Lubię nakładać żel przed pójściem spać jako dodatkowy krok w pielęgnacji, czasami zdarza i się go aplikować rano, przed makijażem. Słyszałam, że u niektórych dziewczyn sprawdza się on jako "baza pod makijaż", może warto wypróbować ten krok. Żel możemy użyć jak krem pod oczy do zniwelowania opuchnięcia i worków pod oczami.

PIELĘGNACJA CIAŁA
Najczęściej właśnie do tego celu stosuje ten produkt, idealnie sprawdza mi się on jako balsam do ciała. Używam go po goleniu, jako żel łagodzący podrażnienia po goleniu. Latem tak jak wspomniałam wcześniej ukoi naszą skórę, gdy zdarzy nam się przesadzić z opalaniem.
Ciekawostka: Która z nas lubi komary? No chyba żadna, ogromne piekące bąble, które nie tylko swędzą, ale również nie wyglądają estetycznie. Teraz mamy na to sposób! Tak dokładnie, żel nadaje się również na ukąszenia komarów, wystarczy niewielką ilość nanieść na ukąszoną skórę.

PIELĘGNACJA WŁOSÓW
Zdarza mi się zastosować żel również do pielęgnacji włosów, jest to jednak rzadko. Żel radzi sobie z łupieżem, należy nałożyć go kilka razy na dzień na skórę głowy, a problem powinien z czasem ustąpić. Gdy macie puszące się końcówki włosów, nałóżcie niewielką ilość żelu na końce i problem z ułożeniem fryzury rozwiązany.

Żel aloesowy możemy zakupić w takich miejscach jak:
Cocolita
Empik
Kontigo

Pozdrawiam, Aga
INSTGRAM
Współpraca makijazagi@gmail.com

Pędzle jessup - Aliexpress

Pędzle jessup - Aliexpress

 Cześć!
Dzisiaj obiecany post o pędzlach z ALIEXPRESS Jessup Beauty, są to pędzle świetnej jakości, które mogą konkurować z pędzlami takich znanych marek jak HAKURO czy ZOEVA. Mam je stosunkowo od niedawna, jednak od samego początku zauważyłam to jak dobrze są one wykonane. Test miękkości przechodzą bez żadnego zarzutu, tzn. nie drażnią one powieki w żaden sposób.



Pędzle skośne doskonale nadają się do kreski eyelinerem, czy też makijażu brwi. Ja lubię malować brwi tym środkowym pędzelkiem, który jest mega precyzyjny.

Zestawienie pędzli kulkowych i małych płaskich, które doskonale sprawdzają się do nakładania cienia w kąciku oka (kulkowe), czy też na środek powieki (płaskie). Możemy z powodzeniem je również użyć do odcięcia cut crease. Pędzle są mega precyzyjne i miękkie.



 Duże pędzle kulkowe, którymi bez problemu nałożymy korektor pod oczy, czy też cień na całą powiekę, gdy się śpieszymy i nie mamy czasu na pełny makijaż. Pędzle są dość zbite, mają odpowiednią gęstość włosa.
Najważniejsza grupa pędzli to oczywiście pędzle do blendowania, w przedstawionym przeze mnie zestawie znajdziemy 4 typowe tego rodzaju pędzle, które fajnie blendują cienie, nie uszkadzając nam przy tym powieki czy też cienia. Nie zrobią nam dziur czy prześwitów. To mięciutkie włosie kózki, które pomaga rozetrzeć cień do zamierzonego efektu.

Podsumowanie
Zestaw zawiera 15 sztuk pędzli, przy cenie ok. 50 złotych daje nam to cenę za pędzel w granicach 3,33 zł. Jest to bardzo niska cena jak za taką jakość i powiem szczerze zastanawiam się nad zakupem kolejnego zestawu tym razem byłby to zestaw do twarzy. Wracając do pędzli do oczu, są niesamowicie miękkie, znajdziemy w zestawie włosie zarówno syntetyczne, jak i naturalne (to te białe). Istnieje wiele opinii, że są dużo miększe niż pędzle INGLOT, jednak ja nie mam ich do porównania, bo takich nie posiadam. Szczerze polecam!


Pędzle JESSUP 
Wysyłka z PL cena ok. 90 zł Puderek
Wysyłka z Chin cena ok. 47 - 50 zł Aliexpress
INSTAGRAM
Współpraca/cooperation makijazagi@gmail.com
Pozdrawiam,
Aga
Copyright © 2016 Makijaż Agi , Blogger