/ Makijaż Agi: maja 2018

[MIYO] OPENBOX

[MIYO] OPENBOX

Witam Wszystkich!
Dzisiaj przychodzę do Was z openboxem od marki MIYO, otrzymałam przepiękny cukiereczek, w którym kryło się kilka kosmetyków widocznych na zdjęciach.

O marce MIYO
"#My Individuality Your Obsession
#Moja Indywidualność Twoją Obsesją
Miyo powstało z potrzeby zabawy kolorem i makijażem, to alternatywa dla kobiet młodych duchem flirtujących z trendami i bawiących się słowami - Beauty is your Duty."


Cztery szminki, mające przepiękną szatę graficzną! Kolory jakie dostałam również bardzo mi się podobają, ale więcej o nich w następnym poście, gdyż planuje szczegółową recenzję tych ślicznotek. 

12,99 złotych/4,8g



Drugim z produktów jaki chciałabym wam przedstawić jest rozświetlacz, który ma piękny brzoskwiniowy odcień, dla mnie będzie idealnym różem. Lubię róże z drobinkami, na pewno będę używać, gdyż pięknie wygląda na skórze. Sami zobaczcie na ten swatch poniżej. Rozświetlacz występuje w czterech odcieniach, także każdy znajdzie odpowiedni dla siebie odcień. 

Producent 
"Rozświetlacz, który błyskawicznie doda Twojej skórze blasku i świeżości. Podkreśl kości policzkowe -  dla promiennego wyglądu cery, nanieś na powieki  - dla rozświetlenia spojrzenia,  muśnij  dekolt i ramiona aby nadać subtelne rozświetlenie."

Skład
MICA, TALC, TITANIUM DIOXIDE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ZINC, STEARATE, POLYETHYLENE, C12-15 ALKYL BENZOATE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, DIMETHICONE/VINYL DIMETHICONE CROSSPOLYMER (AND) SILICA, SYNTHETIC WAX, POLYTETRAFLUOROETHYLENE, PHENOXYETHATNOL, POLYBUTENE, TIN OXIDE, ETHYLHEXYGLYCERIN, ALUMINA, MAGNESIUM OXIDE, ALUMINIUM STARCH OCETNYLSUCCINATE MAY CONTAIN/MOŻE ZAWIERAĆ (+/-): CI 77499, CI 15850:1, CI 77491, CI 77492)

19,99 złotych/9g



MIYO Lip Balm
Śliczny breloczek z balsamem do ust to wspaniały gadżet, możemy go mieć zawsze przy sobie - przypięty do torebki czy kluczy. Balsam ma lekko czerwony kolor, który daje delikatny efekt czerwieni na ustach. 


Nie mogę się doczekać aż wypróbuję te cudeńka, planuje o nich osobny post.  Zdradzę wam na razie tylko tyle, że na swatchach zapowiada się super! 

24,99 złotych/6,5g



Puder to całkowite zaskoczenie! Pachnie miętowo! To dla mnie totalna nowość, jestem ciekawa jak sprawdzi się na mojej suchej skórze. Mam nadzieję, że jej nie wysuszy zbytnio. Puder jest bardzo dobrze zmielony, co widać na zdjęciu poniżej. Jestem go bardzo ciekawa :)

Producent
"Poczuj miętę! Lekki puder mineralny z drobinkami bambusa, ekstraktem z mięty i aloesu. Idealnie wykańcza makijaż absorbując nadmiar sebum, nadaje trwały matowy efekt z subtelną nutą mięty. Zawartość naturalnych składników sprawia, że skóra wygląda naturalnie, świeżo i zdrowo.
Nie zawiera konserwantów, barwników oraz talku."

Skład
"MICA, DIMETHYLIMIDAZOLIDINONE RICE STARCH, BAMBUSA ARUNDINACEA STEM POWDER, LAUROYL LYSINE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, MENTHA ARVENSIS LEAF OIL (LIMONENE, CITRAL), ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT"

19,99 złotych/12g



Idealnym dopełnieniem otrzymanych przeze mnie kosmetyków jest tusz do rzęs. Ciekawa jestem efektu jaki daje ten tusz na rzęsach. 

Producent
"Absolutnie więcej czerni niż zwykle! Pogrubiający tusz do rzęs z rewolucyjną silikonową szczoteczka Volume Tricky Brush- 200% więcej objętości bez efektu sklejonych rzęs. Zawiera odżywcze olejki oraz witaminy wzmacniające strukturę rzęs.
Testowany okulistycznie."

Skład
INGREDIENTS: AQUA, CERA ALBA (BEESWAX), COPERNICIA CERIFERA CERA/ COPERNICIA CERIFERA (CARNAUBA) WAX, GLYCERYL STEARATE SE, CANDELILLA CERA/ EUPHORBIA CERIFERA (CANDELILLA) WAX, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, ORYZA SATIVA STARCH/ ORYZA SATIVA (RICE) STARCH,

14,99 złotych/10ml



Podsumowanie
Marka MIYO wywarła na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie, produkty wydają się być na prawdę fajne, a ja postaram się dla was je bliżej poznać. Zapraszam na mojego instagrama, gdzie z pewnością powiem wam coś więcej o tych produktach, gdy je już dobrze przetestuje. Oddzielne posty natomiast planuje o szminkach oraz cieniach. 

Buziaki,
Aga

INSTAGRAM

[JOKA] Zakupy

[JOKA] Zakupy

 Witam Was Wszystkich!
Dzisiaj przychodzę do was z postem dotyczącym moich zakupów w drogerii JOKA. Otrzymałam od drogerii rabat w wysokości 7%, zdecydowałam więc zakupić kilka rzeczy, które były mi akurat potrzebne.

Zamówienie
Już od jakiegoś czasu pragnęłam wypróbować pędzel z firmy Hulu, wybrałam model P32 do blendowania, gdyż takich pędzelków zawsze mało, no i zawsze się przydają! Pędzelek ładnie rozciera cienie, przy czym jest dość miękki - porównywalnie do pędzli Hakuro.

 Następnymi rzeczami jakie zakupiłam były: tonik oraz bloczek polerski do paznokci. Bloczek był dość tani, a mój obecny już dość zdarty, dlatego zdecydowałam się dorzucić go do zamówienia. Tonik to rzecz której potrzebowałam i głównie dla niej zdecydowałam się na zamówienie. Produkt okazał się na prawdę przyjemny, ma dość gęstą jak na tonik konsystencję, co mnie zadziwiło. Nadal go testuje, na pewno napisze o nim coś więcej na instagramie, gdy już go będę dłużej testować.


  Ostatnimi rzeczami jakie zamówiłam były maseczki z firmy Ziaja, uwielbiam maseczki z tej marki. Są tanie, a dobre! Zresztą kto nie zna tych maseczek ;) Zdecydowałam się na moją ulubioną wersję maskę nawilżającą oraz maskę oczyszczającą.


Prezenty od drogerii Joka

Gdy robiłam zamówienie akurat trwała promocja, do każdego zamówienia drogeria dodawała płyn micelarny 4 long lashes pielęgnujący rzęsy, używałam go już kilkakrotnie i co ważne nie podrażnia on moich oczu, a co do pielęgnacji rzęs to jeszcze za wcześnie by coś stwierdzić.


 Drogeria do każdego zamówienia dodaje również próbkę podkładu, zazwyczaj jest to aż 15 ml. Ja otrzymałam miniaturkę podkładu marki Loreal true match w kolorze 2N o pojemności 10 ml. Jeszcze go nie używałam, a wcześniej nie miałam tego podkładu, także bardzo się cieszę z tej miniaturki. Jeśli uda mi się wyjechać na jakiś wyjazd w tym roku, taka pojemność będzie świetna.


Masa próbek! Każdy z Was przy zamówieniu otrzyma klika próbek, ja dostałam ich aż 7. To bardzo miłe ze strony drogerii, że dostajemy coś w gratisie.


 Podejrzewam, że jako blogerka otrzymałam do testowania puder ryżowy z marki PAESE. Jeszcze nie miałam pudru ryżowego, także bardzo się cieszę z możliwości przetestowania tego produktu. Na pewno w przyszłości pojawi się o nim post, gdy już go dobrze przetestuje.


Podsumowanie
Polecam wam zaobserwować instagram drogerii JOKA (klik), gdyż często na ich instastory udostępniają różne informacje odnośnie promocji i gratisów do zamówień! Ceny w drogerii nie są wygórowane, a niektóre produkty można kupić sporo taniej. Paczka z zamówieniem przychodzi do nas porządnie zapakowana, w moim zamówieniu nic się nie wysypało ani też nie wylało. Polecam wam zakupy w tym sklepie.

Któreś z tych produktów są Wam znane? Jak wam się sprawdziły?
Słyszeliście już o drogerii Joka? 



Buziaki,
Aga

INSTAGRAM

Love Your Body Peeling kawowy soczysta truskawka

Love Your Body Peeling kawowy soczysta truskawka
Witam Was Wszystkich!
Dzisiaj przychodzę do was z recenzją peelingu kawowego, który jest w 100% naturalny. Dzięki uprzejmości firmy Love Your Body mogłam przetestować ten wspaniały kosmetyk. 



Peeling Love Your Body otrzymujemy w papierowej, wodoszczelnej torebce ze strunowym zamknięciem. Opakowanie zawiera 100g produktu, na którego zużycie mamy 6 miesięcy od pierwszego otwarcia. Na etykiecie znajdziemy podstawowe informacje dotyczące kosmetyku, w tym również jego skład. Aby dostać się do zawartości, należy wpierw odciąć nożyczkami górną część opakowania. Gdy to zrobimy, naszym oczom ukaże się lekko wilgotny, zbity peeling o bardzo przyjemnym, truskawkowo - kawowym aromacie. Peeling występuje również w dwóch innych nutach zapachowych, takich jak słodki kokos czy naturalny aromatyczny zapach kawy.


Producent:
"Naturalny peeling kawowy o wspaniałym truskawkowym zapachu.

Zawarte w peelingu ziarna kawy robusta, dzięki wysokiej zawartości kofeiny, intensywnie pobudzają skórę, opóźniają procesy starzenia i poprawiają jej wygląd. Wraz z solą morską dokładnie oczyszczają i usuwają martwy naskórek. Kawa wraz z olejkiem macadamia wykazują działanie antycellulitowe.

Cena 23,99zł/100g"

Składniki: 
Peeling bazuje na naturalnych składnikach nie znajdziemy w nim SLS, SLES, parabenów, barwników czy konserwantów.
  •  ZIARNO KAWY ROBUSTA
  •  OLEJ MACADAMIA
  •  OLEJ ARGANOWY
  •  KAKAO
  •  CUKIER
  •  SÓL MORSKA
  •  WITAMINA E


Link do produktu: KLIK


Gotowe peelingi kawowe lubiłam używać już od jakiegoś czasu, także nie była to dla mnie totalna nowość na rynku. Peeling od Love Your Body aplikujemy w niewielkich ilościach na wilgotną skórę, gdyż wtedy ma do niej najlepszą przyczepność i nie odpada do wody. Zawarte w nim drobinki pozwalają dokładnie i delikatnie speelingować skórę. Po wykonanym masażu pozostawiam peeling na sobie jeszcze przez kilka minut, aby skóra mogła wyciągnąć z produktu jak najwięcej korzyści. Peeling doskonale pozbywa się martwego naskórka, a skóra jest nawilżona, napięta i gładka. Produkt nie podrażnia, ani nie uczula, a do tego jest całkiem wydajny.


Polecam Wam markę Love Your Body do pielęgnacji swojego ciała, to prawdziwe spa nie tylko dla naszej skóry. Cudowny zapach jaki unosi się w całej łazience po zastosowaniu tego produktu jest błogim ukojeniem dla naszych zmysłów. Zastanawia mnie czy firma myśli nad innymi zapachami peelingów, ja chętnie przetestowałabym jeszcze inne ich zapachy.

Buziaki,
Aga



[ZAFUL] Wishlist

[ZAFUL] Wishlist
Witam Was Kochani!

Dzisiaj post ubraniowy, a właściwie chciałabym Wam przedstawić kilka letnich propozycji stylizacji! Postanowiłam przejrzeć ofertę sklepu ZAFUL . Oferta sklepu jest wszechstronna, sądzę że każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Ja chciałabym wam przedstawić kilka moich letnich propozycji:

Sukienki - biel idealna na lato:

KLIK 




Letnie kombinezony:



Które z moich propozycji podobają Wam się najbardziej? Zamawiałyście już ze strony ZAFUL?
Proszę Was o kliki i pozdrawiam,
Buziaki,
Aga

Freedom eyebrow pomade

Freedom eyebrow pomade

 Witam Was Kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pomady do brwi marki Freedom makeup, jest to od jakiegoś już czasu mój zdecydowany ulubieniec, po tym jak zdecydowałam się sprzedać pomadę z Anastasia Beverly Hills, zakupiłam dużo tańszą wersję pomady i przekonałam się do nieco mocniej wyrysowanych brwi. Co prawda jeszcze wiele czasu upłynie zanim nauczę się dobrze malować brwi, ale to już kwestia mojego braku umiejętności.

O produkcie:

"Eyebrow Pomade marki FREEDOM. Pomada do brwi. Pozwala w precyzyjny i wyrazisty sposób podkreślić oprawę oczu. Nadaje się do podkreślenia kształtu oraz dopełnienia brakujących włosków. Bardzo dobra pigmentacja sprawia, że wystarczy odrobina aby uzyskać zadowalający efekt, dzięki czemu jest też bardzo wydajna. Konsystencja pozwala na sprawne rozprowadzenie bez obaw o przerysowany wygląd. Produkt dostępny w 11 odcieniach.

  • Wysoka pigmentacja.
  • Szeroka gama barw.
  • Produkt jest łatwy w aplikacji.
  • Pomaga podkreślić brwi i uzupełnić ewentualne braki.
Skład:
CYCLOPENTASILOXANE, ISOHEXADECANE, CERA MICROCRYSTALLINA, TALC, ISODODECANE, POLYBUTENE, TRIMETHYLATED SILICA, SILICA, CERA CARNAUBA, PROPYLPARABEN, BHT [+/-: CI77891, CI77499, CI77492, CI77491]."


  Pomadę zakupiłam na stronie MINTISHOP za 24,90 zł. Zastanawiałam się nad kolorem dark brown, ale niestety go nie było, po namyśle zdecydowałam się na odcień ash brown, który jest odcieniem zdecydowanie chłodnym wpadającym lekko w szarość, co mi nie przeszkadza, gdyż nawet pasuje mi ten odcień do koloru moich włosków.


 Opakowanie produktu jest bardzo solidne, jest to mały szklany pojemniczek, z którego łatwo wydobyć produkt. Pojemność pomady to 2,5 g, a data przydatności do zużycia po otwarciu to 12 miesięcy. Wątpię bym zużyła ten produkt w takim czasie, jest to wydajna pomada, która wystarczy nam na długo, o ile będziemy dobrze dbać o to by po każdym użyciu dobrze zakręcać słoiczek, w przeciwnym razie każda pomada może nam szybciej wyschnąć, a wtedy możemy ratować się tylko duraline, po to by przywrócić masełkowatą konsystencję produktu.


Wiem, że moje brwi nie są idealne, ale cały czas się uczę i mam nadzieje, że kiedyś będę mogła wam pokazać piękne brwi pomalowane w moim wykonaniu.


Jak widzicie pomada wygląda bardzo ładnie na brwiach, przy czym nie ściera, ani nie przemieszcza się w ciągu dnia ładnie utrzymując kształt i kolor na brwiach. Polecam tą pomadę, bo jest to bardzo fajny produkt w niskiej cenie.

Buziaki,
Aga

INSTAGRAM

[Recenzja] Saal-Digital Fotoksiążka

[Recenzja] Saal-Digital Fotoksiążka

Witam Was Wszystkich!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją fotoksiążki, którą miałam przyjemność stworzyć dzięki uprzejmości firmy Saal Digital . Stworzenie własnej fotoksiążki jest intuicyjne. Przedstawię Wam kilka prostych punktów odnośnie tworzenia fotoksiążki.

1. Pobierz na komputer ze strony firmy aplikację Saal – digital i zainstaluj.
2. W oddzielnym albumie przygotuj sobie zdjęcia, które chcesz umieścić w fotoksiążce.
3. Zaznajom się z programem, jest on łatwy do ogarnięcia w kilka minut.
4. Wybierz produkt, detale swojego albumu (ilość stron, rodzaj okładki, papieru itp.). Przez cały ten czas będziesz mógł kontrolować cenę jaką zapłacisz za fotoksiążkę.
5. Wśród folderów na komputerze kliknij ten ze zdjęciami, system pobierze jego miniaturki i już możesz rozpocząć tworzenie swojej fotoksiążki. Możesz wybrać gotowe szablony lub stworzyć swój własny według uznania.
6. W każdej chwili możesz zapisać swój projekt i wrócić do niego później.
7. Po zatwierdzeniu projektu zobaczysz jego podgląd, w tym miejscu możesz jeszcze wrócić do edycji albo zamówić fotoksiążkę.
8. Pozostaje tylko czekać na kuriera.


 Moja fotoksiążka:

Zdecydowałam się na fotoksiążkę o wymiarach 19 x 19 cm, w twardej błyszczącej oprawie, bez watowania z błyszczącym papierem fotograficznym. Jest to moja pierwsza fotoksiążka o takich wymiarach, wcześniej wybierałam raczej fotoksiążki pionowe prostokątne. Ta kwadratowa fotoksiążka wygląda bardzo zgrabnie, nie jest za duża, ani za mała. Nie korzystałam z gotowych szablonów, sama dobierałam zdjęcia oraz ich wielkość na każdej ze stron, jest to dość czasochłonne, jednak było warto. Moja fotoksiązka ma 26 stron i zawiera różne zdjęcia z zaręczyn, ślubu, wakacji, czy obrony. Na okładce widok z mojego okna przy zachodzie słońca. A poniżej zdjęcia z mojej sesji ślubnej :)


 Jakość produktu, warto?

Pewnie, że warto! Produkt ma niesamowitą jakość, druk jest wyraźny, ma śliczne kolory - jeśli oczywiście mamy zdjęcia odpowiednio dobrej jakości. Okładka jest twarda w żaden sposób się nie wygina. Jeśli chodzi o kartki - są grube i również się nie wyginają. Widać to na zdjęciu przekroju książki, które przedstawiam wam poniżej. Moje poprzednie fotoksiążki innej firmy nie były takiej dobrej jakości, kartki wyginały się, a tutaj tego nie ma, co dla mnie jest ogromną zaletą.



Polecam Wam ten produkt, nie będziecie zawiedzeni. Fotoksiążka idealnie nadaje się na zdjęcia ślubne, chrzty, komunie czy po prostu wakacje. Idealnie sprawdzi się dla każdego. 


A wy lubicie fotoksiążki? Korzystaliście już z usług z Saal-digital?

Buziaki,
Aga

Copyright © 2016 Makijaż Agi , Blogger